PL EN DE

O tym, że tłumacz ustny jest trochę w cieniu, ale jednocześnie w centrum ciekawych wydarzeń... i o różnych aspektach pracy tłumacza ustnego - rozmowa z tłumaczką

Z przyjemnością prezentujemy kolejny wywiad z serii rozmów z naszymi tłumaczami. Tym razem swoimi doświadczeniami dzieli się z nami pani Iwona Gandor, tłumaczka pisemna i ustna języka angielskiego.

 

LANGUAGE LINK: Jak się zaczęła Pani przygoda z zawodem tłumacza? Czy wybór tego zawodu to efekt planów długofalowych lub marzeń czy raczej przypadek?

IWONA GANDOR: Zaczęłam myśleć o zawodzie tłumacza w klasie maturalnej. Dobrze czułam się w języku angielskim, czasami wykonywałam dla kogoś amatorskie tłumaczenie np. tekstu ulubionej anglojęzycznej piosenki itp. i lubiłam to. Pomyślałam, że to byłby ciekawy pomysł na pracę. W czasie długich wakacji po maturze zaniosłam CV do jednego z biur tłumaczeń, ale wtedy nie udało mi się dostać do pracy, bo bez studiów trudno było zdobyć zaufanie potencjalnego pracodawcy, dlatego wybrałam filologię angielską.


- Posiada Pani spore doświadczenie w pracy jako tłumacz ustny. Kiedy jeszcze Pani nie wykonywała takiej pracy, co pociągało Panią w zawodzie tłumacza ustnego i przesądziło o wybraniu tej ścieżki zawodowej?

Zawsze podobała mi się praca tłumacza ustnego, który jest jakby trochę w cieniu – mówi tylko to, co mówca, ale jednocześnie ma szansę być w centrum ciekawych wydarzeń. Chciałam wykonywać tłumaczenia ustne, ale nie wiedziałam jak szukać takiej pracy. W pewnym momencie, miesiąc po skończeniu studiów, z jednego z biur tłumaczeń, jakby przypadkiem (chociaż myślę, że nie ma przypadków), dostałam zlecenie na tłumaczenie ustne podczas kilkudniowej wizyty zagranicznej delegacji w zakładzie produkcyjnym na południu Polski. To zlecenie zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Zdecydowanie potwierdziły się moje wyobrażenia dotyczące takiej pracy i tłumaczenie sprawiało mi wielką przyjemność. Po tym pomyślałam, że jeśli będę w stanie, to chciałabym zajmować się tłumaczeniem ustnym.


- Które formy tłumaczeń ustnych lubi Pani najbardziej i dlaczego?
Myślę, że różne formy mają swoje atuty – moim zdaniem, tłumaczenie symultaniczne kabinowe stwarza najbardziej optymalne warunki do pracy tłumacza i jednocześnie zapewnia odbiorcom duży komfort słuchania tłumaczenia dzięki kompleksowej oprawie sprzętowej. Tłumaczenie konsekutywne też daje dużo satysfakcji bo pozwala tłumaczowi brać udział w różnych ciekawych spotkaniach, a jeśli odbywa się na scenie czy podczas jakiegoś wykładu – daje szanse być w centrum interesujących wydarzeń. Myślę, że kabina jest najwygodniejsza, ale wszystkie rodzaje tłumaczenia ustnego mają swój urok i wiele atutów.


- W jaki sposób przygotowuje się Pani do zleceń na tłumaczenia ustne?
Przed każdym zleceniem staram się zapoznać z tematyką tłumaczenia, które ma się odbyć i ze słownictwem, jakie będzie potrzebne do wykonania tej pracy. Najczęściej otrzymuje się wcześniej materiały, które pozwalają przygotować się do wykonania pracy. A jeśli nie ma dostępnych materiałów, staram się zorientować w danej tematyce z pomocą Internetu. W związku z tym, praca nie ogranicza się do samego tłumaczenia, ale zaczyna się wcześniej – od przygotowania, które pozwala wykonać rzetelną pracę. Ale zarówno to przygotowanie, jak i samo tłumaczenie jest naprawdę interesujące – zawsze pozwala dowiedzieć się czegoś nowego. Bardzo to lubię w tłumaczeniu.


- Czy tłumacz ustny jest w stanie wszystko przełożyć na bieżąco? Jakie jest Pani zdanie na ten temat?
Myślę, że tak. W tłumaczeniu symultanicznym wręcz tłumaczone jest praktycznie każde słowo mówcy. W tłumaczeniu konsekutywnym, z notacją, często tłumaczy się nie konkretne słowa, ale myśl, którą chce przekazać mówca – ale również wyrażany jest ten sam komunikat, jaki niosą słowa tłumaczonej osoby. Oczywiście, wszyscy jesteśmy ludźmi i zdarzają się sytuacje, gdzie coś umknie podczas tłumaczenia, ale doświadczony tłumacz jest sobie w stanie z tym dobrze poradzić, na przykład streszczając fragment wypowiedzi. Ważne jest, żeby w takiej sytuacji się nie zatrzymać, tylko jak najszybciej podchwycić kolejne słowo i tłumaczyć dalej.


- Zdarza się Pani tłumaczyć ustnie osoby, których twarze znają wszyscy. Czy tłumaczenie polegające na towarzyszeniu znanym ludziom wiąże się w Pani przypadku z większym stresem? Czy odczuwa Pani przy takich zleceniach większą odpowiedzialność?
Przy każdym tłumaczeniu ustnym ważne jest dla mnie, żeby powiedzieć dokładnie to, co mówi tłumaczony mówca, żeby niczego nie przeinaczyć. To jest taki pozytywny stres – myślę, że to jest sytuacja podobna jak w przypadku dziennikarza, który relacjonuje czyjąś wypowiedź – ta relacja czy tłumaczenie to musi być dokładnie to, o czym mówi tłumaczona osoba. Jeśli mam okazję tłumaczyć osobę, która jest znana, podchodzę do tego tak samo jak do innych tłumaczeń. A dodatkowo, bardzo to lubię i odbieram to jako zaletę tej pracy.


- Czy może Pani zdradzić, kto do tej pory był najtrudniejszym mówcą do przetłumaczenia? Albo najłatwiejszym? :)
Myślę, że najtrudniej tłumaczy się osoby, które mówią po angielsku ze swoim narodowym akcentem, na przykład osoby z Indii, Korei, Francji, ale to tylko kwestia praktyki, żeby przyzwyczaić się do wymowy tłumaczonej osoby. Jeśli chodzi o tłumaczenia, które wykonuje się łatwo, dla mnie to są te dotyczące treści, które mnie osobiście interesują – to znaczy merytorycznie i pod względem słownictwa tłumaczenie może być wymagające, ale jeśli jest to temat, który lubię, pracuje się przyjemnie i przez to, można powiedzieć, że łatwo. Dla mnie na przykład takim przyjemnym tematem, który lubię, są treści chrześcijańskie.


- Wykonuje Pani nie tylko tłumaczenia ustne, ale również pisemne. Łatwiej jest Pani zdaniem tłumaczyć pisemnie czy ustnie?
Tak, lubię wykonywać również tłumaczenia pisemne, w zaciszu domu pracować nad zleceniem, planować sobie czas pracy. Myślę, że zarówno tłumaczenie ustne, jak i pisemne wymaga podobnej precyzji, rzetelności, kompetencji, ale moim zdaniem łatwiejsze jest tłumaczenie ustne, bo, ze względu na to, że wykonuje się je w czasie rzeczywistym, jest mniej czasochłonne.


- Co Pani lubi najbardziej w tej pracy?
W tłumaczeniu pisemnym lubię to, że można pracować z domu, to daje mi takie poczucie spokoju, można samodzielnie planować swoją pracę. Jeśli chodzi o tłumaczenie ustne, bardzo lubię to, że każde zlecenie jest dla mnie przygodą. Lubię być tam, gdzie dzieje się coś ciekawego i tłumaczenie daje taką możliwość. Oprócz tego, samo tłumaczenie ustne jest czynnością, którą bardzo lubię.


- A jakie są ciemne strony zawodu tłumacza?
Może to nie zabrzmi wiarygodnie, ale myślę, że nie ma ciemnych stron. Jedynie w przypadku tłumaczeń ustnych są okresy, kiedy jest mało zleceń, na przykład wakacje czy okres zimowy. Ale też wtedy można się bardziej skupić na tłumaczeniu pisemnym.


- Jakie są Pani plany zawodowe na przyszłość? W jaką stronę planuje się Pani rozwijać?
Chciałabym dalej rozwijać się szczególnie w dziedzinie tłumaczeń ustnych. Uczę się języka włoskiego. Bardzo podziwiam tłumaczy pracujących z dwoma językami obcymi i chciałabym w przyszłości również pracować z językiem włoskim.


- Wiemy, że w wolnych chwilach zajmuje się Pani malowaniem ikon. Czy może Pani nam powiedzieć coś więcej o tej nietypowej pasji? :)
Tak, to jest coś, co bardzo lubię. Poświęcam na to sporą część wolnego czasu. Myślę, że malowanie ikon jest interesujące, bo pracuje się przy użyciu ciekawych materiałów – maluje się przy pomocy naturalnych pigmentów wykonanych ze startych kamieni i kolorowych ziem, te pigmenty rozpuszcza się w białym wytrawnym winie połączonym z żółtkiem jajka. Ikony wykańcza się prawdziwym złotem. Jest dużo kursów, także online, są dedykowane sklepy, tak że to jest bardzo dostępne hobby. To bardzo relaksujące zajęcie i można przygotować dla kogoś wyjątkowy prezent.
Bardzo dziękuję za tak miłą rozmowę.

 

 

Zobacz również

Zainteresowała Cię nasza oferta?
Skontaktuj się z nami

Biuro Tłumaczeń Language Link 

 

Tel.: +48 12 341 55 76, +48 722 101 120, +48 533 324 624, +48 504 974 384

 

E-mail: office@language-link.pl

 

 

W sprawie tłumaczeń pisemnych prosimy o kontakt pod adresem: pisemne@language-link.pl
W sprawie tłumaczeń ustnych prosimy o kontakt pod adresem: ustne@language-link.pl
W sprawie wynajmu sprzętu i obsługi konferencji prosimy o kontakt pod adresem: konferencje@language-link.pl

 

Adres:

ul. Lea 64, 30-058 Kraków

Nasze biuro otwarte jest od poniedziałku do piątku w godz. 9:00 – 17:00.

 

Numer rachunku bankowego: 83 1940 1076 3033 3503 0000 0000, kod Swift: BPKOPLPW

NIP: 945-196-53-59

REGON: 120523222



Napisz do nas






Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych podanych w powyższym formularzu w celu uzyskania informacji na temat usługi. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Zostałem(-a) poinformowany(-a), że przysługuje mi prawo dostępu do moich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania lub ograniczenia przetwarzania. Administratorem danych osobowych jest Language Link Usługi Językowe Dorota Plutecka z siedzibą w Krakowie, ul. Lea 64.

Wszelkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie materiałów zabronione
Copyright 2017 @ langugage-link.pl
tworzenie stron internetowych kraków
Strona wykorzystuje cookies. Pozostając na niej wyrażasz zgodę na ich używanie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. więcejX
ul. Bronowicka 11 Kraków 30-084 Polska
X
Chcesz, żebyśmy do Ciebie zadzwonili?
Podaj nam swój numer telefonu
Proszę o kontakt